wtorek, 5 maja 2015

Szczęśliwe życie?? Nie dla mnie...

- Bartek co rodzice??
-No mieli wypadek - po tych słowach nogi mi się ugięły. nie wierzę w to co słyszę, po chwili on dodaje - ale ten wypadek był śmiertelny.
-Co ?Jak to ?? Przecież.. nie to niemożliwe - cały świat wali się na głowę właśnie wtedy kiedy zaczynasz wszystko od nowa. Jesteś, a raczej byłaś szczęśliwa, odzyskałaś radość gry, zapomniałaś o przeszłości bo nie pozwalała ona ci tworzyć przyszłości a tu tracisz grunt pod nogami.., tracisz wszystko... Kochałaś tatę i zawsze będziesz kochała, był twoim wiecznym oparciem a nawet przyjacielem. Mama?? Mamę tez kochasz i będziesz kochać po mimo wszystko, w końcu to dzięki niej jesteś tutaj... Czemu z nimi nie jechałaś?/ Mogłabyś być teraz z nimi... ale nie wolałaś być tutaj... Czemu nie pogodziłam się z mamą kiedy tego chciał??  Z moich namyśleń wyrwał mnie Karol, który podał mi chusteczkę i przytulił. Nawet nie wiem kiedy mi poleciały... Po chwili Bartek znów mówi
- Paulina pojedziesz ze mną. Zamieszkasz u mnie i Michała bo Mariusz się wyprowadza także będziesz miała własny pokój
-Bartek ja z tond nie chce wyjeżdżać rozumiesz?
-Paula rozumiem ale wolisz iść do domu dziecka??
-Jaki dom dziecka?? nie przejmuj się poradzę sobie.. Nie chcę twojej litości. Karol zostawisz nas ??
-jasne jakby co to pisz dzwoń a przyjdę -powiedział i odszedł
-Co się z tobą dziewczyno stało?? Zmieniłaś się. Gdzie jest ta Paulina, która się śmieje i jest sobą??
-Że to ja się zmieniłam?? Wiesz co?? Rób sobie co chcesz jeśli potrafiłeś odejść i mieć mnie w dupie teraz to ci nie powinno robić różnicy...
-Paula ja o tobie nie zapomniałem! Samej cię na pewno nie zostawię
-Ty może nie ale ja nie mam zamiaru mieć jeszcze coś wspólnego z siatkówką. chce o wszystkim zapomnieć. Zapomnieć o tobie i o tym ze ten sport wgl istnieje...
-dobra ale proszę możesz coś dla mnie zrobić??
-Co znowu??
-Przeprowadzisz się do mnie na tydzień i jeśli ci się spodoba zostaniesz jeśli nie ja się przeprowadzę
-Nie ty się nigdzie nie będziesz przeprowadzał a ja mogę spróbować
-Super ale teraz musimy jechać do mnie i do kościoła ustalić co z pogrzebem... -musiał przypominać. Znów łzy płynęły. Nawet nie wiem kiedy znalazła się koło mnie Klaudia z pytaniami
-Paula co jest czemu cię z nami nie ma??Dlaczego płaczesz?? Bartek o co chodzi?? - Mówiła brunetka
-To trudny temat bo nasi rodzice zginęli w wypadku - powiedział Bartek a mi na te słowa mocno ścisło serce i poczułam tylko jak upadam
Osoba Trzecia: 
Dziewczyna nie wytrzymuje upada. Wielki chaos na sali. brat z przyjaciółką gnają do lekarza, boją się o Paule. W szpitalu lekarz stwierdza że to tylko omdlenie. z ulgą oddychają najbliżsi. Mają pozwolenie na wejście doi sali, w której leży nieprzytomna dziewczyna... Wiedzą że nic jej nie jest a jednak mają łzy w oczach... Czym to jest spowodowane?/ Sami nie wiedzą.. Po chwili budzi się dziewczyna i bierze swoją rękę trzymaną przez brata.. On Bije się z myślami co ma w tej sytuacji zrobić?? Porozmawiać najlepiej by było lecz brak odwagi nie pozwala mu podjąć tematu. W końcu Paulina się odzywa
- Co ja tu robię?
-Zemdlałaś i cie Bartek tu przywiózł - odpowiada przyjaciółka
- Zostawisz nas Klaudia??
-No jasne - na pytanie Bartka Klaudia odpowiada natychmiastowo
-Paula zaraz przyjdzie lekarz.
-i tylko po top kazałeś Klaudii wyjść??
-Nie. Powiedz dlaczego nie chcesz ze mną zamieszkać?? Przecież zawsze się dobrze dogadywaliśmy
-Tak a co było po twoim wyjeździe?? Dlaczego nie chciałeś żebym pojechała na twój mecz?? Wstydziłeś się??
-Nie no co ty! Chciałem tylko żeby rodzice najpierw przyjechali a ty miałaś przyjechać z Klaudia za tydzień. Ale odpowiedz na moje pytanie
-Nie domyślasz się?? Mam dość tej pieprzonej siatkówki rozumiesz?? Dość! Nie chcę być znana z tego że mam brata siatkarza... Nie chce ci wchodzić z butami w życie
-Ty nigdzie się nie pchasz. Ja ci to proponuję tak?? Będzie ci łatwiej. to tylko 10 km. od domu...a poza tym nie wiem czy byś chciała do niego wracać
-Dobra niech ci będzie zamieszkam z tobą - i w tej chwili wszedł lekarz, żeby zbadać dziewczynę. Wszystko było w porządku tylko miała się nie stresować i dużo odpoczywać. Odwieźli Klaudie do domu. A sami poszli do rodzinnego...... Bartek pomógł siostrze się spakować i wyszli jak najszybciej z domu, w którym były wspomnienia i ich wspólne dzieciństwo. Po 10 minutach byli na miejscu. Weszli do mieszkania w którym siedział już Michał.
Michał
Siedziałem już w domu po meczu. Gdy Bartek pojechał dostałem sms'a z wydarzeniem które miało miejsce. Najbardziej żal mi było Pauliny. Bartek mówił że jest wrażliwa ale stanowcza, ładna ,uśmiechnięta. Michał tylko się nie zakochuj... Gdy weszli doznałem szoku, była jeszcze ładniejsza niż on opowiadał... Wstałem z miejsca i pomogłem wnieść im rzeczy. Miała piękne oczy, mimo tego że były smutne i zapłakane, a włosy i jej pasemka niebieskie podkreślały to jeszcze bardziej. Była niezręczna cisza, którą przerwał Bartek
-Winiar słuchaj Paula tu zamieszka nie wiem na ile ale zamieszka. Nie masz nic przeciwko ??
-Nie no co ty - wtedy zadzwonił jej telefon. Z rozmowy wynikało że rozmawia z chłopakiem  i że są razem..,.  No ale czego ja się spodziewałem?? Taka dziewczyna samotna?? Dobra żarty... Ale zawsze można spróbować. Gdy zakończyła rozmowę podszedłem i sie przedstawiłem ale znów ktoś dzwonił tym razem do drzwi. Poszedłem otworzyć. Zobaczyłem jakiegoś gościa, był dosyć niski w porównaniu do mnie, stary z teczką i krawatem szukający
Bartka i Pauliny. Wpuściłem go i skierowałem do kuchni gdzie siedziało rodzeństwo..
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Komentujcie bo to motywuje. Pomóżcie temu blogowi rozwinąć skrzydła ;)
Co myślicie o tym?? Waszym zdaniem dlaczego Paulina chce zapomnieć o siatkówce, skoro ona dała jej radość?? Czy Michałowi uda się poderwać Paule??

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz