-No bo ona mówiła że Bartek jej mówił że specjalnie nie załatwił biletu itp., itd... Wiesz jaka ona jest...
-Przestań na pewno tak powiedziała żeby zepsuć ci dzień a z Bartkiem porozmawiaj
-Nie mam ochoty z nikim rozmawiać.. - spojrzałam w stronę sklepu
Croop i zobaczyłam trenera siatkówki. Fajny gościu ale cały czas próbuję mi wcisnąć siatkówkę - patrz i jeszcze go tu brakuje
-Paula przestań mamy z tobą do porozmawiania
-Ze mną o czym??Dobrze wiesz że nie chce grać! - i w tej chwili podszedł trener Patryk. Przywitałam się wymuszając uśmiech. Potem on zaczął mówić o jutrzejszym meczu, że taki ważny, że bym się im przydała bo nie mają atakującej..... Nienawidziłam tej gatki. Nie chciałam grać, ale będę mogła coś pokazać matce a poza tym jutro i tak nie mam planów, bo Klaudia gra. więc się zgodziłam. Klaudia się mocno ucieszyła, bo przecież jej się udało... Chodziłyśmy po sklepach bo film miałyśmy dopiero po 21. Kompletnie nic mi się nie podobało. Nawet moje kochane koszule... O 21 skierowaliśmy się pod multikino, kupiłyśmy pop-corn i cole. Film był wzruszający tak jak wszystkie, które lubimy oglądać... tym razem padło na ,,Ostatnią Piosenkę". Po filmie zadzwoniłam do taty aby po nas przyjechał. W drodze do domu postanowiłam nocować u Klaudii, więc miałam tylko po powrocie zajść po rzeczy i udać się do niej. Tata ucieszył się na wieść że chcę znowu spróbować grać, bo kiedyś uwielbiałam to robić z Bartkiem. Właśnie wszystko co robiłam wiąże się z Bartkiem. Muszę o nim zapomnieć jak on o mnie i tyle. Zamknąć stary rozdział, bo go tu nie mam i nie będzie! Gdy powiedziałam o tym mamie o dziwo się ucieszyła i nawet przeprosiła że tak na mnie krzyczy, ale ja jej nie potrafiłam wybaczyć, za dużo przez nią nerwów straciłam. Fakt, faktem zawsze będę ją kochać bo to w końcu moja mama. Zabrałam wszystkie rzeczy na noc i strój jakiś luźny na jutro.. Dawno nie grałam i miałam pewność że nie wyjdę w pierwszym składzie ale bynajmniej nie spędzę czasu sama, bo wtedy różne rzeczy się dzieją... Niestety już w samym progu natknęłam się na Karola... Ale nie miałam mu niczego za złe bo pokazał swoją prawdziwą twarz. Tak jak większość mówi ,,Lepiej gorzka prawda niż słodkie kłamstwo" Pomimo tego chciałam go minąć i szybko iść do Klaudii ale jak Karol powiedział że chce poważnie pogadać to okey, bo wtedy nic kompletnie nie czułam./..
OSOBA TRZECIA:
On chce pogadać o nich, ona nie widzi ich... On obiecuje się zmienić ona widzi kolejne kłamstwo.. On nalega ona uległa.. Czy to wszystko jest szczere sama nie wie...
Paulina:
Niby nic do niego nie czuję ale jak patrze w jego oczy to nic nie ma znaczenia... Może jestem głupia, naiwna, ślepa, bo większość uzna że mnie znów zdradzi. Ale każdy człowiek ma prawo do popełniania błędów. Nie zrozumiałam po raz pierwszy może zrozumiem za drugim??Albo będę z nim szczęśliwa... Powiedziałam o tym Klaudii... o dziwo nie krytykowała mnie a wręcz przeciwnie uważała że on się zmienił od tego czasu. Chyba przez jeszcze pół godziny rozmawialiśmy o mnie i tym, któremu po raz drugi zaufałam... Przerwało nam pukanie do drzwi, to był Karol. Wszedł do środka mocno mnie przytulił i powiedział
-Widzę że macie pogaduchy??
-No tak a po co przyszedłeś?? - spytała Klaudia
-Oj, przestań przyszedłem powiedzieć mojej kochanej że idę do kolegi na noc
--Ok nie musisz mi się spowiadać - powiedziałam lekko się uśmiechając
-Chcę żebyś wszystko wiedziała. Nie chce popełnić tego samego błędu. Ja już zmykam a wy bawcie się dobrze
-Na pewno - powiedziałam a on po chwili zamkną drzwi a Klaudia od razu się na mnie spojrzała i po chwili powiedziała
-Chyba się myliłam mówiąc ze się zmienił bo widzę że znów zaczyna
-Klaudia! Przestań ja wierzę. Przestańmy o tym gadać. to co teraz?
- Nic trener powiedział żebym trochę z tobą omówiła taktykę bo idziesz na pierwszy ogień
-co??Ja?? Nie może Marika?? (wysortowana, ładna i jest zawsze duszą towarzystwa)
-Marika od dawna nie gra na ataku
-Co?? Czemu??
-a jakieś tam sprawy techniczne z jej atakami i trener powiedział że ma się zająć przyjęciem
-Okey, a powiedz co u ciebie i ten Kamil??
-No on jest super musisz go poznać
-Na pewno widzę że wkręciłaś się
-Przestań! Zobaczysz go jutro na meczu
-Ok to co film??
-film - po chwili oglądaliśmy film, ale nie mogliśmy się skupić bo co chwilę pisał Karol a do Klaudii Kamil. W końcu nie wiem kiedy ale zasnęłam. Następnego dnia Klaudia obudziła mnie dosyć brutalnie bo wylała mi szklankę wody na twarz. Wstałam jak poparzona.. a ona stała i się śmiała. Walnęłam ją poduszką a po chwili spojrzałam na telefon. Była godzina 8 rano a do tego miałam 5 wiadomości od Karola gdzie w prawie każdym było napisane ,,Kocham cię" było to słodkie ale leszcze są czyny.. Po chwili Klaudia powiedziała
-Masz 30 minut na ogarnięcie się i zjedzenie śniadania. Bo na 8:45 mamy trening
-Trza było mówić wczoraj a nie siedziałyśmy do chyba 1 w nocy..
-Nie przesadzaj idź już- poszłam się ogarnąć i wykonać poranną toaletę. Po 20 minutach zeszłam na dół gdzie siedziała już Klaudia ze swoim ojcem. Grzecznie się z nim przywitałam, a on po chwili wyszedł do pracy po czym Klaudia powiedziała
-Dobra my też zmykamy
-ok, ok, ok - byłyśmy na hali gdzie miał odbyć się mecz. trener dał nam stroje, obowiązkowo moja 13 była wolna a z tyłu widniało moje nazwisko. Mimo tego że nie grałam tu od dobrych 2 miesięcy... Po wyjściu z szatni, krótka rozgrzewka i trochę siatkówki. Było sporo ataków do mnie bo przecież nasza rozgrywająca to Klaudia. Mecz miał się odbyć o 11 a była 10. Na hale przybyła drużyna przeciwna z Bydgoszczy. Dobrze znałam niektóre zawodniczki. Dostałam sms'a od Karola że zaraz będzie na hali... Nagle zawołała mnie Klaudia i pokazała swojego ,,przyjaciela" był mega przystojny i fajny z charakteru. Po chwili na hali pojawił się Karol i podbiegł do mnie mocno mnie przytulając i całując namiętnie. Dawno się tak cudownie nie czułam. Gdy wychodziłam z szatni zadzwonił tata zapytałam się czy to coś ważnego bo się śpieszę. On tylko powiedział że znalazł dla mnie bilet i mogę z nimi jechać lecz ja bez namysłu odparłam że nie chce widzieć Bartka i mam mecz... Dawno nie pamiętam żebym miała brata gdzieś ale właśnie to chciałam osiągnąć, zapomnieć o nim. Na meczu było świetnie... prowadziliśmy. W setach było 2:0 dla nas a 3 prowadziliśmy 19: 15. Na przerwie na żądanie trenera Bydgoszczy zauważyłam Bartka siedzącego w kapturze. Zastanawiało mnie co on tu robi.. Po wygranym meczu od razu podbiegł do mnie Karol a za nim już biegł Bartek. nie zdążyłam nawet zamienić słowa z Karolem, bo Bartek złapał mnie za rękę i pociągnął na bok. Spytałam z wyrzutami
-Co ty robisz??
-Paula musimy poważnie porozmawiać
-Ja nie mam ci nic do powiedzenia. Jedź na swój mecz bo jest ważniejszy od rodziny!
-Ale Paula daj mi 2 minuty ty nic nie rozumiesz bo rodzice.......
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Piszcie komentarze co o tym myślicie... Czy Paulina powinna dać szansę Karolowi??Co Bartek chce jej powiedzieć??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz